[Za Wikipedią]
W ciągu tych ostatnich stu lat wiek dzieci, które
przyjmowały I. Komunię św. zmieniano nieraz. Moja mama wspominała, że przed
drugą wojną światową dzieci otrzymywały I. Komunię św. w piątej klasie szkoły podstawowej. Mój
najstarszy brat, który był „przyjęty” w 1952 r. , miał wówczas 10 lat. Ja, moje
dzieci i wnuczki byliśmy „przyjęci” w trzeciej klasie szkoły podstawowej.
W okresie międzywojennym tę uroczystość w domu mojej mamy, ale także w innych domach
jej koleżanek i kolegów, obchodzono skromnie. Nie urządzano wielkich przyjęć i nie
była to okazja do obdarowywania dziecka drogimi prezentami. Rodzina udawała się
do kościoła, gdzie nabożnie uczestniczono w uroczystej mszy św., po czy udawano
się do domu, a po obiedzie w
towarzystwie chrzestnych oraz dziadków i babć (jeżeli żyli) zasiadano przy
kawie i cieście. Na tym uroczystość się kończyła. Dziecko
było ewentualnie obdarowane kwiatami i słodyczami. Zaraz po wojnie były
także kwiaty, zaś chrzestni kupowali
łańcuszki i medaliki, ewentualnie jakieś słodycze.
Około dziesięć lat po wojnie, kiedy był przyjęty mój
najmłodszy z braci, a był to rok 1955. już uroczystość przyjęcia I. Komunii św.
zaczęła nabierać innego wymiaru. W domowej uroczystości uczestniczyli nie tylko
chrzestni i dziadkowie, ale wielu innych krewnych, a brata obdarowano zegarkiem
i aparatem fotograficznym, oczywiście oprócz kwiatów i słodyczy. Od tego czasu,
w ostatnich dziesięcioleciach, ta spirala prezentowa pnie się w górę. Niektóre
uroczystości, obchodzone w domu lub w lokalu restauracyjnym po mszy św.
komunijnej w kościele, nie ustępują przyjęciom weselnym, a prezenty w
bogatszych rodzinach nie „schodzą” poniżej kilku tysięcy, przyćmiewając nieraz
głębię duchowego charakteru tego
sakramentu.
A to moja rymowanka:
Na
I. Komunię Św.
1 . Biel jaśnieje dziś w kościele.
Przyszły dzieci na wesele,
bo to dzień wielkiej radości.
Chrystus w sercu ich zagości.
 |
| Ferdynand_Ruszczyc._Pierwsza_k, pocz XX w. |
2 . Minęły nauki lata,
gdy się trud z zachwytem splatał.
Dzień dzisiejszy wieńczy dzieło.
Życie z Bogiem się zaczęło.
 |
| A_Venerável_Maria_do_Lado,_Fundadora_da_Ordem,_do_Desaggravo_do_Santissimo_Sacramento - frag. |
3 . Dziecko – czas to uroczysty.
Pan daruje ci przeczysty
okruch nieziemskiego Chleba,
abyś mogło gdy potrzeba,
znaleźć pomoc i otuchę,
kiedy swą okażesz skruchę.
4 . Niech się dusza Twoja mieni
blaskiem boskich tych promieni,
które płyną z Hostii Świętej
w sercu twoim dziś przyjętej.
 |
| Recordatorio_1ª_Comunion,_1908 - frag. |
5 . W ten dzień dziecko me kochane
Bóg otworzył Łaski Bramę,
abyś mogło odtąd gościć
Pana Niebiańskiej Radości.
 |
| Emma_Mugnai_First_Communion_Certificate ok. 1894 - frag. |
W trzeciej części rymowanki w miejsce słowa „Dziecko”
można wstawić imię dziecka i brzmiałoby to
np.:
Gosiu – czas
to uroczysty.
Pan daruje ci przeczysty
okruch nieziemskiego Chleba,
abyś mogła gdy potrzeba,
znaleźć pomoc i otuchę,
kiedy swą okażesz skruchę.
W przypadku chłopca trzeba by wprowadzić też zmiany w
czwartym i szóstym wersie i brzmiałoby
to tak np.:
Wojtku – czas to uroczysty.
Pan daruje ci przeczysty
okruch nieziemskiego Chleba,
abyś mógł kiedy potrzeba,
znaleźć pomoc i otuchę,
gdy okażesz
Mu swą skruchę.
A oto
tekst hymnu św. Tomasza
"Adoro Te... Uwielbiam Cię..." - pięknej modlitwy, którą można odmówić po przyjęciu I. Komunii św. (i nie tylko):
"Uwielbiam Cię z pokorą, utajony Boże,
W świętej chleba i wina postaci;
Serce moje przed Tobą na ścieżaj otworzę,
Niech w miłości się Twojej zatraci.
Nie ogarnę Cię wzrokiem, nie dotknę, nie zmierzę,
Żyję bowiem w niewiedzy i błędzie,
Tylko słowom Twym, Zbawco, z całej duszy wierzę,
Bo prawdziwszych niż One nie będzie.
Krzyż zasłonił przede mną Bóstwo Twoje, Panie,
A w ołtarzu nie widzę człowieka;
Żeś jest Bogiem wierzę niezachwianie,
I jak łotr żałujący na litość Twą czekam.
Nie zamierzam jak Tomasz dotykać ran świętych,
Chwałą Pan mój i Bóg mój jaśnieje,
Tylko wiarę mą utwierdź, niech będzie gorętsza,
Miłość zapal, umocnij nadzieję.
Męki Pańskiej pamiątko - z niebios Boży Chlebie,
Co udzielasz nadziemskiej nam mocy,
Bądź dla ducha pokarmem; niech żyje dla Ciebie
I w miłości się z Tobą jednoczy.
O Boski Pelikanie, o Jezu nasz, Chryste,
Obmyj nas krwią swoją, niegodnych,
Bo maleńka jej kropla prześwięta, przeczysta,
Zbawić może świat z grzechu i zbrodni.
Jezu, którego kryje Hostii tajemnica,
O jedno Cię błagam serdecznie:
Kiedy życie przeminie, niech Twoje Oblicze
W niebiosach zachwyca mnie wiecznie,"