Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porozmawiaj z Jezusem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Porozmawiaj z Jezusem. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 kwietnia 2022

Powierzaj Mi siebie i świat

    Dla mnie dawanie jest nie mniejszą przyjemnością niż otrzymywanie. Wspaniała jest świadomość, że dzięki mnie komuś poprawiło się zdrowie, że ktoś zawrócił z drogi zła, że dzięki mojemu modlitewnemu wsparciu ktoś wzmocni swojego ducha. To także wzmacnia moją psychikę. Daje poczucie sensu życia zapełniając każdą pustkę .

   W jednej z katechez Papież Franciszek zaznaczył, że nasze wołania wznoszą się ku Bogu, „który ma serce Ojca, i który sam płacze z powodu każdego syna i córki, którzy cierpią i umierają...Jeśli trwamy w relacji z Nim, to życie nie szczędzi nam cierpienia, ale otwiera się na wielki horyzont dobra i zmierza ku jego spełnieniu”.

   Można polecać innych Bogu w różny sposób - za pomocą modlitwy obszernej, bogatej w treści teologiczne lub za pomocą kilku prostych słów. Obie formy są dobre i przydatne. Ważne, aby czynić to ze zrozumieniem (wnikając w problem) i z sercem (w takim stopniu jak tego pragniemy). Ile razy to robić? Jak często dajemy radę. Niech to będzie raz w życiu, ale może być raz w roku, raz w miesiącu, raz na dzień, co godzinę. Nie powinna to być jednak formalność. Dajmy w tym kawałek siebie, wchodźmy w przymierze z Bogiem, bądźmy pośrednikami w przekazywaniu Jego miłości. 

   Salezjanin Bruno Ferrero w swoich „Krótkich opowiadaniach dla ducha” umieścił opowieść pt. „Ostatnie miejsce”. Poniżej podaję jej przerobiony końcowy fragment:

   „Pewien człowiek przechodził ulicami miasta. Widział wielu ludzi. Zobaczył też jedną ubogą staruszkę, która prosiła o jałmużnę. Na jej widok pomyślał w swoim sercu: „Panie Boże, dlaczego pozwalasz na coś takiego? Jeśli możesz, proszę Cię, zrób coś”. Tego samego dnia wieczorem zobaczył w telewizji twarze przerażonych dzieci, bo w jakimś kraju wybuchła wojna. Widok ten poruszył go tak bardzo, że powiedział: „Panie Boże, zobacz, ile biedy i nieszczęścia, spójrz na to cierpienie. Proszę Cię, uczyń coś”. Nocą we śnie człowiek usłyszał głos Pana Boga: „Już coś zrobiłem: stworzyłem ciebie! Nie lękaj się pomagać innym”.

Siemiradzki-Chrystus_i_Samarytanka

   W mszaliku wydanym w 1965 r. pod redakcją ks. St. Tworkowskiego w tekście „Rozmowa Chrystusa Pana z odwiedzającą go duszą”, którego fragment zacytowałam w poprzednim poście, są zawarte wskazówki jak powierzać Bogu siebie i świat:

   Oddaj mojemu sercu sprawy, których zasięg przekracza twych bezpośrednich zainteresowań, a które powinny cię również bardzo obchodzić.

    Módl się za Kościół, moje Mistyczne Ciało, którego jesteś żywą cząsteczką. Módl się za […] biskupów, za kapłanów, aby stawali się świętymi i prowadzili mój lud do Boga.

   Módl się o zjednoczenie chrześcijan. Chcę mieć jedną owczarnię i jeden Kościół. Wielu moich rzekomych wyznawców żyje w zastarzałych błędach. Bardziej szukają siebie niż mnie i przez niezgodę płynącą z fanatyzmu i pychy, opóźniają rozwój mego królestwa. […] Módl się za grzesznych, którzy porzucili dom Ojca. Módl się o Boży pokój dla świata. Proś o łaski i dobra duchowe dla swej ojczyzny. Módl się za młodzież, aby żyła w czystości ducha i prawdzie. Polecaj mi swoich krewnych, przyjaciół, znajomych, sąsiadów, tych, z którymi pracujesz, którzy ci świadczą dobro i tych, których łatwiej byłoby ci nienawidzić niż kochać. Pamiętaj moje słowa: „Miłujcie nieprzyjaciół waszych i czyńcie dobrze tym, którzy was nienawidzą”. Módl się za pogan, za niewierzących, bo wszyscy są dziećmi mego Ojca i wszystkich chcę zbawić. 

Jesus_Anointing -Alexander Bida 1874
  

  Pamiętaj o ciepiących i chorych, tych moich najbliższych, którzy dzielą ze mną Ogrójec i Golgotę. Jakikolwiek byłby ich krzyż i co byłoby jego przyczyną – prawdą jest, że cierpią. Wasze słabe ramiona łatwo uginają się pod ciężarem krzyża. I ty cierpiałeś, może cierpisz, a już z całą pewnością będziesz cierpieć, bo nikt nie uchyli się od krzyża… Było mi bezmiernie smutno, gdym z krzyża spoglądał na swą Matkę. Nie mogłem z niego zejść, aby otrzeć jej łzy. Dlatego znam wasz ból i mogę wam ulżyć. Miej w swoim sercu współczucie dla tych, którzy „płaczą i są obciążeni”, wiedz, że jestem w każdym cierpiącym. Synu mój, córko! Nie zamykaj oczu na cierpienie swych bliźnich i spiesz im z pomocą i sercem.

   Poleć mi dusze czyśćcowe. Pamiętaj o poległych i męczennikach. Twoi bracia, żołnierze, skazańcy lagrów, torturowani w katowniach, duszeni w komorach gazowych, spalani w krematoriach, zabijani głodem i kulą, dzielili ze mną mękę konania. Jeśli kochasz swój naród, jeśli chcesz być jego dobrą cząsteczką, dopomagaj żywym, aby się stawali lepszymi, a umarłych polecaj jak najczęściej memu sercu.”

   Uzupełnieniem do powyższego tekstu o szukaniu szczęścia i radości z mszalika "Ciebie Boga chwalimy" St. Tworkowskiego mogą być słowa zamieszczone na stronie http://bezale.pl/2018/08/08/rozmawiasz-z-jezusem/ :

   „Poproś mnie o pomoc dla kogoś . Powiedz Mi jego imię, a następnie co byś chciał, żebym teraz dla niego uczynił. Proś o wiele, nie wahaj się prosić. Mów do Mnie prosto i otwarcie o biednych, których chcesz pocieszyć; o chorych, których cierpienia widzisz; o zabłąkanych, dla których gorąco pragniesz powrotu na prawdziwą drogę. Powiedz Mi o wszystkich chociaż jedno słowo.”


 



 

 


 

 

 

 

czwartek, 7 kwietnia 2022

Szukaj szczęścia i radości

   Kardynał J. Ratzinger tak pisał w roku 1995: „Jedna z podstawowych reguł rozeznawania duchów mogłaby brzmieć: tam gdzie nie ma radości, gdzie humor obumiera, tam na pewno nie ma Ducha Świętego. I odwrotnie: radość jest znakiem łaski. Kto zgłębi swego serca jest pogodny, kto cierpiąc nie stracił radości, ten jest bliski Boga Ewangelii, Ducha Bożego, który jest Duchem wiecznej radości”.

   „Wszyscy pragniemy żyć w radości. Tęsknota za radością jest uniwersalna. Ale doświadczanie smutku (przynajmniej od czasu do czasu) jest też powszechne. Jest nam bardzo źle, gdy w smutku upływa nam życie. Brak radości jawi się nam jako wielki brak. Tęsknota za życiem w radości i jej nierzadki brak otwierają nas na poszukiwania kogoś, kto pomógłby nam żyć w pokoju serca i w radości. W tym kontekście warto zauważyć, że Pan Jezus, na krótko przed odejściem z tego świata, każe odczytać swoje Dzieło w kluczu radości: To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna (J 15, 11). Obfite życie i wielką radość Jezus czerpie z jedności z Ojcem, z nieustannej wymiany miłości. Jezus – sam pełen życia i radości – chce dzielić się tym cennym dobrem ze wszystkimi ludźmi. Obdarowywanie radością Jezus stawia sobie jako cel wypowiadanych słów, dokonywanych uzdrowień, opowiadanych przypowieści… Na żadnej stronie Ewangelii nie znajdziemy niczego, co by przygnębiało. Odbieranie radości byłoby czymś najbardziej sprzecznym z misją i wolą Jezusa.„ (KRZYSZTOF OSUCH SJ ) http://mateusz.pl/mt/ko/ko-kpr.htm

 

Meister_des_Frankfurter_Paradiesgärtleins_

    W mszaliku wydanym w 1965 r. pod redakcją ks. St. Tworkowskiego w tekście „Rozmowa Chrystusa Pana z odwiedzającą go duszą”, którego fragment zacytowałam w poprzednim poście, są zawarte wskazówki jak szukać szczęścia i radości:

   „A może masz w sercu jakąś radość, którą chciałbyś się ze mną podzielić. Powiedz mi o swych nadziejach, w spełnieniu których radbyś widzieć swoje szczęście, zadowolenie, przyjemność.

    Nie ma, moje dziecko, pełnego szczęścia na tym świecie, wszystko bowiem jest na nim przemijające i nietrwałe. To co dziś wydaje ci się najbardziej upragnione, bez czego – tak przynajmniej sądzisz – życie twoje nie miałoby żadnego uroku, po pewnym czasie spowszednieje, a może nawet zacznie cię nużyć i zniechęcać. Człowieka może uszczęśliwić tylko to, co trwa wiecznie, co jest dobrem samym w sobie, co jest wiekuistym pięknem i miłością. Ale i na ziemi znajdziesz odrobinę szczęścia. Świat jest dziełem mego Ojca, stworzonym na mój wzór:” Na początku było S ł o w o” – byłem Ja i przeze mnie „wszystko się stało”. To mój  o b r a z   jest ucieleśniony w widzialnym dziele wszechświata. Szukaj mnie w dziełach mego Ojca, a wraz ze mną znajdziesz w nich odrobinę miłości, prawdziwego dobra i piękna.

    Znajdziesz trochę szczęścia w  m i ł o ś c i  ludzkiej, przede wszystkim w sercu matki i ojca, w dobrej, koleżeńskiej przyjaźni, w czystym uczuciu prawej kobiety – jeśli cię powołam do sakramentu rodziny. Przecież uświęciłem miłość, uszlachetniłem popęd, błogosławiłem małżeńskiemu współżyciu. Staraj się tylko poza kształtami ciała odnajdywać w miłości k s z t a ł t   d u c h a i nie oddzielaj miłości ludzkiej od Boskiej, bo tylko ona może nadać szczęście i trwałość ziemskiemu kochaniu.

    Szukaj radości w  p r z y r o d z i e, w rozkwicie wiosennym sadów, w poszumie zbóż, w płodności lata, zadumie jesieni i powadze śnieżnej zimy.

   Przyroda kształciła i wychowywała moich proroków i świętych. Gdy żyłem z wami na ziemi, świat mego Ojca był również dla mnie domem, a błękitne niebo dachem. Chętnie wstępowałem na szczyty gór, wędrowałem wzdłuż i wszerz mego kraju i odpoczywałem w cieniu gajów oliwnych. Nauczałem rzesz z łodzi Szymona, kołyszącej się na falach Genezaret i karmiłem zgłodniałe tłumy cudownym chlebem na polach Betsaidy. Winnice, pszeniczne łany, doliny pachnące kwieciem, cedry Libanu i rozgałęzione krzewy „ziarnka gorczycznego” były moją księgą, z której wam czytałem Boskie przypowieści życia. 

 


    Ileż zachwytu i czystej radości mogą wam dać cuda natury wyrażające się także w osiągnięciach waszej t e c h n i k i, która winna wam przede wszystkim ułatwiać doskonalenie życia, a nie stawać się źródłem waszego niepokoju i nieszczęść.

   Uświadamiaj sobie radość zdrowia, pracy i chleba powszedniego. Dziękuj Bogu za młodość, ale ciesz się i z poważnego wieku.”

    Uzupełnieniem do powyższego tekstu o szukaniu szczęścia i radości z mszalika "Ciebie Boga chwalimy" St. Tworkowskiego mogą być słowa zamieszczone na stronie http://bezale.pl/2018/08/08/rozmawiasz-z-jezusem/ :

   „Masz jakąś radosną wiadomości dla Mnie, to powiedz. Dlaczego nie pozwalasz mi w niej uczestniczyć? Przecież jestem twoim przyjacielem. Opowiedz mi, co od twoich ostatnich odwiedzin u Mnie pokrzepiło twe serce, umocniło cię i wywołało uśmiech. Być może spotkały cię przyjemne niespodzianki? Może otrzymałeś szczęśliwe wiadomości, list, zetknąłeś się z życzliwością? Może przezwyciężyłeś trudności, wyszedłeś z sytuacji bez wyjścia? To wszystko jest Moim dziełem. Ty masz Mi po prostu powiedzieć: „Dziękuję, mój Ojcze!”

środa, 23 marca 2022

Nie poddawaj się smutkowi

   „Moc Jezusa objawia się najpełniej wówczas, gdy wyznajemy przez Nim naszą bezsilność oraz pragnienie Jego bliskości, potrzebę Jego pomocy. Każda trudna sytuacja stawia nas w obliczu wyboru: albo pozwolimy pochłonąć się jej bez reszty, albo zwrócimy się do Jezusa ufając, że On pomoże nam rozwiązać problem, który się przed nami pojawił.” („Jestem z Tobą zawsze” /Słowo wśród nas nr 3/ 2005 r., s. 12)

   „W relacji Ewangelisty (Ewangelia wg św. Marka 8,22-26) o tym cudzie (uzdrowienie niewidomego z Betsaidy) uderza przede wszystkim troska Jezusa o tego człowieka. Sam wyprowadza go poza wieś. Dotyka go z czułością w geście nałożenia rąk. Kiedy wreszcie mężczyzna stwierdza, że zaczyna widzieć, choć jeszcze niewyraźnie, Jezus ponownie kładzie na niego ręce, aż następuje całkowite uzdrowienie.

    Podobnie jak wzrok niewidomego mężczyzny nie został przywrócony natychmiast, tak i nasza duchowa ślepota nie ustąpi od razu. Jezus zaprasza nas, abyśmy codziennie spotykali się z Nim na osobności podczas modlitwy. Jeśli przyjmiemy Jezusa osobiście i pozwolimy, by nas dotknął, nasz duchowy wzrok zacznie się poprawiać. Znikną zadawnione rany. Uzdrowione zostaną bolesne wspomnienia. („Przyjdźcie do światła” /Słowo wśród nas nr 3/ 2005 r., s. 14-15)

 


     W mszaliku wydanym w 1965 r. pod redakcją ks. St. Tworkowskiego w tekście „Rozmowa Chrystusa Pana z odwiedzającą go duszą”, którego fragment zacytowałam w poprzednim poście, są zawarte wskazówki jak nie poddawać się smutkowi:

    „Powiedz mi czy nie masz w sercu jakiegoś smutku czy bólu. Przedstaw mi swoje dolegliwości, abym mógł ci ulżyć. Wiesz, że upadałem pod ciężarem krzyża i rozumiem wasz ból. Może twoje serce jest wzburzone? Ktoś cię krzywdzi lub rani twoją miłość własną?

    Nie bądź zanadto wrażliwy i przeczulony. Nie poddawaj się nerwom. Ziemia dawno przestała być rajem. Ciąży na niej piętno Kaina. „Jedni drugich brzemiona noście”. Ustępujcie sobie wzajemnie. Lepszy i mądrzejszy zawsze ustąpi nie dlatego, żeby ułatwić bezprawie, ale by cierpliwością i miłością pokonać złość i głupotę.

    Wiele musiałem znieść od grzeszników, ale w tym kryła się tajemnica dobra zwyciężającego zło. Dałem wam przykład. 

Więc opanuj się i uspokój. Jeśli chcesz mnie zrozumieć i być doskonały- a to powinno być twoją największą ambicją – wstępuj ze mną na szczyt wzgórza, skąd dałem światu zbawienie. Golgoty nie dosięgnie już ludzka złość: tam nie dochodzą obelgi ani zniewagi. Pragnę, abyś zrozumiał tajemnicę moich słów o „nastawieniu policzka” i „oddaniu płaszcza”. Wznieś się ponad doznaną krzywdę czy przykrość, nie chowaj w sercu zemsty i zawiści.

Musisz jednak dochodzić prawdy, a nawet nie wolno ci tolerować występku. Nauka moja nie zaleca cierpiętnictwa czy niedołęstwa, przeciwnie, domaga się zawsze i wszędzie sprawiedliwości. Przeciwstawia się złu aż do strącenia go na dno piekieł, nad człowiekiem jednak żyjącym w niewiedzy i słabości lituje się – jest bowiem krzewicielką miłości.

Przebacz, uspokój się i myśl, jak zwyciężyć miłością.”

 


 Uzupełnieniem do powyższego tekstu o nie poddawaniu się smutkowi z mszalika "Ciebie Boga chwalimy" St. Tworkowskiego mogą być słowa zamieszczone na stronie http://bezale.pl/2018/08/08/rozmawiasz-z-jezusem/ :

Opowiedz Mi w szczegółach, co cię smuci. Kto cię zranił? Kto uraził twoją miłość własną? Kto ciebie znieważył? Informuj Mnie o wszystkim, a wnet dojdziesz do tego, że powiesz za Moim przykładem: wszystko przebaczam, wszystko zapominam. Jako nagrodę otrzymasz Moje pocieszające błogosławieństwo. Może się boisz? Czy odczuwasz w swojej duszy owo nieokreślone przygnębienie, które choć nie ma podstaw, jednak nie przestaje rozrywać ci serca? Rzuć się w ramiona Mojej Opatrzności! Jestem przy tobie, u twego boku. Ja wszystko widzę, wszystko słyszę i nigdy cię nie zostawię. Czy odczuwasz antypatię ludzi, którzy cię przedtem lubili, a teraz o tobie zapomnieli, odwrócili się od ciebie, choć z twojej strony nie było najmniejszego powodu do tego? Poproś za nich, a Ja przyprowadzę ich do ciebie z powrotem, o ile nie staną się przeszkodą twego uświęcenia.”

 

czwartek, 10 marca 2022

Pracuj nad sobą

  „Bóg nie chce, abyśmy czuli się od Niego oddaleni, opuszczeni przez Jego miłość. Pragnie udzielać nam wewnętrznej mocy i pewności, które przewyższają wszelką logikę. Pamiętajmy o zmartwychwstaniu Jezusa! Pamiętajmy o Jego obietnicy, że nie zostawi nas sierotami! On chce codziennie objawiać się każdemu z nas, napełniać nas pokojem i ufnością także wtedy, kiedy wokół szleje burza.” („Jestem z Tobą zawsze” / Słowo wśród nas nr 3/ 2005 r., s. 12)

    W mszaliku wydanym w 1965 r. pod redakcją ks. St. Tworkowskiego w tekście „Rozmowa Chrystusa Pana z odwiedzającą go duszą”, którego fragment zacytowałam w poprzednim poście, są zawarte wskazówki jak pracować nad sobą:

   „Czy nie powiesz mi, co cię tak bardzo niepokoi, co jest twą słabością, która hamuje twój rozwój, pozbawia cię radości życie, przeszkadza w osiągnięciu doskonałości. Do jakiego stopnia jesteś zmysłowy, pyszny, samolubny, leniwy, niekarny, bezmyślny, a może chwiejny, wątpiący, uległy różnym namiętnościom, podobny do trzciny, którą lada podmuch przygina do ziemi, lub do oderwanego od gałęzi liścia, którym wiatr pomiata, gdzie zechce.

    Jaka jest twoja główna wada? Może zmysłowość, która cię poniża i trzyma w niewoli? Może pycha co zaciemnia umysł? Może chciwość i samolubstwo? Czy inne wreszcie żądze i nałogi?

    Nie ulegaj złu. Prowadź z nim zawziętą walkę. Pracuj nad swym charakterem, ujarzmiaj zmysły, opieraj się pokusie. Panuj nad ciałem i nie pozwól, by poniżało duszę. Bądź dla siebie surowy i wymagający. Szukaj prawdy i nie daj narzucać sobie kłamstwa.

 


   Rozwijaj w sobie synu prawdziwą męskość, która polega na ujarzmieniu niższych popędów natury na rzecz wyższych. Kształtuj w sobie prawdziwe człowieczeństwo, które nie „ze krwi ani z woli ciała, ale z Boga się rodzi”.

    Pielęgnuj w sobie córko kobiecość. […] Ojciec mój dał ci […] Matkę niepokalaną i najświętszą. Dał ci moją własną Matkę, abyś według jej wzoru kształtowała swe życie i pełniła swoje posłannictwo.

Carl_Heinrich_Bloch_-_Woman_at_the_Well
  

    Wiem, że nie łatwa to praca. Natura ludzka skłonna jest do złego. Ale jestem wśród was i nie odmówię pomocy. „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” – mówił mój apostoł i nie mylił się. I ty zwyciężysz swą słabość, wyzwolisz się z wad [...]. Nie zniechęcaj tylko stanem swej duszy. Ludzie mierni i słabego ducha, a nawet wielcy grzesznicy pracą i łaską osiągali wielkość i świętość. „Czyń i ty podobnie” , a nie zabraknie ci mej pomocy.” 

    Uzupełnieniem do powyższego tekstu o pracy nad sobą z mszalika "Ciebie Boga chwalimy" St. Tworkowskiego mogą być słowa zamieszczone na stronie http://bezale.pl/2018/08/08/rozmawiasz-z-jezusem/

Ja czytam w głębi twego serca. Ludzi można łatwo zmylić, ale nie Boga. Mów więc do Mnie otwarcie. Czy jesteś zdecydowany nie poddawać się więcej wiadomej okazji do grzechu, zrezygnować z rzeczy, która ci szkodzi, nie czytać książki, która pobudziła twoją wyobraźnię, nie przestawać z człowiekiem, który zmącił spokój twej duszy? Czy będziesz znów łagodny, miły i usłużny wobec tego człowieka, którego miałeś do dziś za wroga, bo ci się sprzeniewierzył? Dobrze, powróć więc teraz do twego zajęcia, do twojej pracy, do nauki. Ale nie zapominaj o kwadransie, który przeżywaliśmy razem. Naucz się: zachowywać milczenie, skromność, wewnętrzne skupienie. Miłuj bliźniego i kochaj Matkę Moją, która i twoją Matką jest. Przyjdź znowu z sercem przepełnionym jeszcze większą miłością i jeszcze bardziej oddanym Mojemu Duchowi. Wtedy codziennie będziesz odnajdywał w Moim Sercu nową miłość, nowe dobrodziejstwa i nowe pociechy.

To słowa samego Jezusa Chrystusa. Święci zawierzali Zbawicielowi wszystko. Zawsze podążali drogą Jezusa, a On im pomagał. To byli tacy sami ludzie jak my. Czerpali siły z Miłosierdzia Bożego."



 

czwartek, 24 lutego 2022

Bóg zawsze jest blisko; Żyj łaską

    W mszaliku wydanym w 1965 r. pod redakcją ks. St. Tworkowskiego znalazłam tekst „Rozmowa Chrystusa Pana z odwiedzającą go duszą”. Poniżej podaję obszerne fragmenty tego tekstu, który może być pomocny w zbliżeniu się do Jezusa. 

 

Johannes_(Jan)_Vermeer_-_Christ_in_the_House_of_Martha_and_Mary_

 

Bóg zawsze jest blisko

   „Synu mój, córko! Jestem twoją Drogą, Prawdą i Życiem, twoim ostatecznym celem i wiekuistym szczęściem. Od chwili, gdy zjednoczyłem się z tobą, przez łaskę chrztu, nie uświadamiasz sobie nawet, jak blisko jestem ciebie i jak bardzo cię kocham.

    […] Rozmawiaj więc ze mną jak z najlepszym przyjacielem, bez dobierania słów i układania pięknych zdań. Wiesz jak cieszy się matka z niezdarnych słów dziecka. Milsze są dla niej od najwspanialszych przemówień. I ty mów prosto, z całkowitym zaufaniem i szczerością. Otwórz przede mną tajniki swego serca. Wiesz, że cię rozumiem i wysłucham. […] Odpowiem ci na wszystko słowami łaski. Zwróć tylko swoją myśl ku mnie, opanuj wyobraźnię, wyłącz serce z hałaśliwego zgiełku życia, który ginie w nicości niczego nie zostawiając po sobie. „

Żyj łaską

   „Czego najbardziej pragniesz i o co się troszczysz?

    Nie obawiaj się i proś o wszelkie dobra dla duszy i ciała. Wiem, że zawsze czegoś potrzebujecie. […] Proś przede wszystkim o najcenniejszy skarb, proś o ŁASKĘ. Jest ona jasnością Bożą i światłem, które świeci w ciemnościach. Jest mocą, która wspomaga was w doczesnej wędrówce, dźwiga z upadku, oczyszcza, leczy i uświęca. Nie rozumiesz dziś jeszcze tajemnicy łaski, ale wiedz, że dla przywrócenia jej światu zstąpiłem na ziemię i umierałem na krzyżu. Jest ona darem Trójcy Przenajświętszej. Przez nią stajesz się synem mego Ojca, moim bratem, siostrą, miłością Ducha Świętego i dzieckiem mojej Matki. Dlatego przebywam w tabernakulum i staję się chlebem, abyś miał łaskę i jednoczył się przez nią ze mną, z moim Ojcem i Duchem Świętym.

    Wsłuchaj się z głos sumienia, czy potwierdza obecność łaski w twojej duszy? Czy jesteś przez nią związany z Bogiem jak gałązka, co wyrasta z pnia drzewa?Czy Bóg żyje w tobie, przeobraża cię, doskonali i kształtuje na własną miarę?

   Jeśli ci sumienie mówi, że nie masz w sobie Boskiego życia, bo grzech pozbawił cię łaski, zasmuć się jak syn marnotrawny, jak łotr na krzyżu, jak Maria Magdalena. I nie pozostawaj dłużej w tym stanie, grzech bowiem ponawia moją mękę, przybija mnie do krzyża, rani moje serce i napełnia je goryczą. Synu mój, córko, chcę być z tobą, chcę, aby krew moja płynęła w twoich żyłach i roznosiła po twoim organizmie Boską nieśmiertelność… Idź […] do źródeł odrodzenia i o czyszczenia. Wyznaj kapłanowi w sakramencie pokuty swój grzech. W chwili, gdy wzniesie nad tobą dłoń, aby cię rozgrzeszyć – moja Krew obmyje twe serce, tak, iż ponad śnieg bielszy się staniesz. I znów będziemy razem.

    Żyj łaską, buduj łaską, ciesz się laską i strzeż jej jak największego skarbu – jak mnie samego.

   Proś mnie o dobra duchowe, o pamięć, jasność myśli, zdolności, siłę woli, spokój, cierpliwość i o to wszystko co czyni cię doskonalszym. Proś o dobra cielesne, o zdrowie, pomyślność, powodzenie, pracę, chleb powszedni i o wszystko co jest ci potrzebne dla twego doczesnego życia. Proś z wiarą, że otrzymasz. Chcę twej wiary i nigdy ci nie odmówię, jeśli będziesz prosił z ufnością o to, co jest dla ciebie prawdziwie pożyteczne i dobre. Powiedziałem: „Proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, kołaczcie, a będzie wam otworzone” – słów moich nigdy ne cofnę. W moim sercu są nieprzebrane zasoby miłości, dobra i pokoju. Możesz z niego czerpać, ile pragniesz. Nie zabraknie skarbów, które przygotowałem dla ciebie.” 

 

Christ_with_his_disciples._Mironov
  

   Uzupełnieniem do powyższego tekstu o życiu łaską (z mszalika "Ciebie Boga chwalimy" St. Tworkowskiego) mogą być słowa zamieszczone na stronie http://bezale.pl/2018/08/08/rozmawiasz-z-jezusem/

   „Poproś mnie o pomoc dla siebie, bo też potrzebujesz łaski. Powiedz Mi otwarcie, może jesteś dumny, samolubny, niestały, niestaranny i poproś Mnie, żebym ci przyszedł z pomocą w twoich nielicznych czy też licznych wysiłkach, które podejmujesz, by się tych wad wyzbyć. Nie wstydź się! Jest wielu sprawiedliwych, wielu świętych w niebie, którzy popełniali dokładnie te same błędy. Ale oni prosili pokornie i z biegiem czasu zobaczyli, że są od tego wolni.

    Nie zwlekaj prosić też o zdrowie, o szczęśliwe zakończenie twoich prac, interesów czy studiów. To wszystko mogę ci dać i daję. A Ja życzę sobie, żebyś Mnie o to prosił, o ile się to nie zwraca przeciwko twojemu uświęceniu, lecz sprzyja mu i je wspiera. Czego ci akurat dzisiaj potrzeba? Co mogę dla ciebie uczynić? Gdybyś ty wiedział, jak bardzo pragnę ci pomóc. „



 

środa, 16 lutego 2022

Porozmawiaj z Jezusem

Chrystus prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek spędził na ziemi 33 lata, żyjąc pomiędzy prostymi i biednymi ludźmi. Przyszedł do nich nie żeby ich potępić, ale by ich zbawić. Przemawia przez świętych, żebyśmy Go lepiej zrozumieli. Jezus jest wciąż żywy i słyszy każde nasze słowo. Korzystajmy z ogromnego Miłosierdzia Bożego. Dla Chrystusa nie ma sytuacji bez wyjścia. Zawierzmy Mu wszystko, a nie zawiedziemy się.

W moim poście z 3. sierpnia 2017 r. pt. „Przychodźcie wprost do Jezusa” podałam cytaty z książki pt. „Pozwólcie ogarnąć się Miłości”, w których Jezus przekazał Annie o tym jak bardzo chce być blisko nas:

Przychodźcie wprost do Mnie, Jezusa Chrystusa, Zbawiciela waszego, do – Miłości.[…].”

Pragnę, byś zechciał podjąć Moje zaproszenie do Przyjaźni [...] I nic mi nie przeszkadza twój stan: chwiejność, słabość i grzech, gdyż znam ciebie i właśnie spieszę się do ciebie [...].”

Każdy z was ma możność przyzwania Mnie, a wtedy przybędę z pośpiechem, aby ogniem Moim ogrzać was. Pragnę wypełnić pustkę waszego świata materią Mojej Obecności, która jest energią Miłości. […]

Angelika_Kauffmann_-_Christus_und_die_Samariterin_am_Brunnen_-1796
 
 

Na stronie Opus Dei zamieszczono taki tekst odnośnie rozmowy z Jezusem - fragment z https://opusdei.org/pl-pl/dailytext/modlitwa-miosna-rozmowa-z-jezusem/

Zawsze rozumiałem modlitwę chrześcijanina jako miłosną rozmowę z Jezusem, której nie należy przerywać nawet w chwilach, kiedy fizycznie jesteśmy oddaleni od Tabernakulum, gdyż całe nasze życie jest pieśnią ludzkiej miłości zwróconej ku Bogu... a kochać możemy zawsze. (Kuźnia, 435)

Niechaj w ciągu naszego dnia nie brakuje chwil poświęconych w sposób specjalny zwróceniu się ku Bogu, wzniesieniu ku Niemu naszych myśli, kiedy na naszych ustach nie muszą nawet pojawiać się słowa, ponieważ wyśpiewuje je nasze serce. Poświęćmy tej pobożnej praktyce dostateczną ilość czasu; jeżeli to możliwe, o stałej godzinie w ciągu dnia — przed Tabernakulum, blisko Tego, który w nim zamknął się dla nas z Miłości, a jeśli to nie jest możliwe, możemy modlić się wszędzie, ponieważ Bóg jest w sposób niewysłowiony obecny w duszy pozostającej w łasce.”

Polecam cały tekst.